Artykuły
Dziewięć najważniejszych błędów, które zachęcają Twoich klientów do unikania płatności.
Praktyka windykacji pozwoliła nam określić dziewięć najpoważniejszych błędów, popełnianych przez przedsiębiorców, które zachęcają dłużników do nie regulowania należności.
Każdy z nich zmniejsza Twoje szanse na odzyskanie płatności oraz powiększa koszty ich odzyskania. Proszę zapoznać się z poniższą listą i zastanowić który może dotyczyć Ciebie Czytelniku. Poniżej podaję także podstawowe środki zaradcze.
- Brak wymagań formalnych w stosunku do klientów, którzy otrzymują skredytowany produkt (towar, usługa): brak dokumentacji, brak stosownych gwarancji. Ta sytuacja nie wymaga komentarza, niestety jest spotykana częściej niż się sądzi. Zaufanie w stosunku do partnerów jest dobrą rzeczą ale w biznesie podstawą jest dobra umowa.
- Zbyt długi czas reakcji na opóźnienia w płatnościach. Taka sytuacja przyzwyczaja klientów do lekceważenia wierzyciela i jego interesów. Czasem wystarczy zwykłe pytanie czy monit "wersja łagodna" aby wierzyciel wywiązał się z obowiązku płatności. A im dłużej zwlekamy tym (statystycznie) mamy mniejsze szanse na zwrot.
- Brak jednolitej polityki windykacyjnej, czyli spisu kroków, które podejmujemy gdy mija termin płatności. Tym samym przyzwyczajamy klienta do lekceważenia zawartych umów, a podejmowane "ad hoc" działania są nieskoordynowane i najczęściej mało skuteczne.
- System motywacyjny dla przedstawicieli handlowych, który premiuje podpisanie umowy a nie spływ gotówki na konto. Taka sytuacja sprzyja ryzykownym transakcjom i brakowi dbałości o bieżące spływy od klienta. Handlowcy nie są również wyczuleni na informacje o (być może) niepokojącej sytuacji klienta, a klient nie jest "wychowywany": wie, że nikt nie pilnuje płatności.
- Brak konsekwencji w działaniu: klient przyzwyczaja się, że firma i tak zrobi dla niego wyjątek a z powodu zaległości nie będzie żadnych konsekwencji. Tak więc po co ma się śpieszyć?
- Brak stosowania spirali windykacyjnej: stanowczego dążenia do odzyskania należności drogą kroków o których informujemy dłużnika i kolejnych sankcji, które konsekwentnie wprowadzamy.
- Brak standardów rozmów z dłużnikami w zakresie: diagnozy sytuacji dłużnika, pokonywania wymówek, informowaniu o sankcjach, precyzji w umawianiu się co do miejsca, formy i terminu spłat.
- Nieprofesjonalna rozmowa z klientem: straszenie, moralizowanie ("źle pan zrobił"), obrażanie i poniżanie. Każdy z tych błędów ma negatywne skutki: daje klientowi "moralną podstawę" (tak sądzi), do unikania płatności ponieważ ma nas za "bezwzględnych krwiopijców" a urażony może zaprzeć się i "pokazać co możemy mu zrobić". Wtedy szanse na ściągnięcie należności drastycznie maleją.
- Brak systemu ograniczania kosztów ściągania należności: nisko kosztowe kanały kontaktu, przerzucanie kosztów na dłużnika, rezygnacja z windykacji na rzecz innych metod gdy nie ma szans na odzyskanie długu.
Ludzie są jak dzieci - badają granice, do których mogą się posunąć. Brak stanowczości i konsekwencji w działaniu wywołuje komfort i nadzieję, że być może po prostu "jakoś się uda".
Z kolei stanowczość i stopniowanie presji (także psychicznej poprzez twarda rozmowę w sprawie) powoduje, że jesteśmy (my i nasze interesy) bardziej szanowani przez dłużnika.
Czasem (najczęściej) dla świętego spokoju, nie chcąc mieć dłużej do czynienia z bardzo cierpliwym i upierdliwym rozmówcą przesuwa naszą płatność na szczyt listy spraw do załatwienia. W ten sposób wygrywamy z innymi, którzy nie upominają się o swoje.

Data: 2008-01-02
|
Liczba wyświetleń: 793