Windykacja Sp. z o.o - firma windykacyjna Kalisz Zaprasza!

W ofercie: cesja wierzytelności, windykacja należności i długów, pieczęć prewencyjna, czyszczenie bilansu oraz wywiad gospodarczy

Działy windykacyjne

Zamówienia

Wyszukiwarka

Newsletter

Umowa prewencyjna

Usługa Prewencyjna to rozwiązanie pakietowe dla firm, które poważnie oraz długofalowo myślą o zapewnieniu płynności finansowej swojej firmy. 

W ramach stałej opłaty miesięcznej  (abonamentowej) oferujemy:
  1. wysyłanie monitów przypominających o spłacie zaległej należności do Państwa dłużnika. Monit posiada szatę graficzną naszej firmy oraz precyzyjnie informuje jakie konsekwencje prawne grożą dłużnikowi w przypadku nie wywiązania się ze zobowiązania,
  2. pieczęć prewencyjną, którą mogą Państwo sygnować swoje faktury sprzedażowe. Pieczęć prewencyjna zawiera precyzyjną informację, iż nad spłatą Państwa należności czuwa wyspecjalizowana firma windykacyjna. Udostępniamy pieczęcie w dowolnym języku!
  3. sprawdzenia kontrahentów w Biurze Informacji Gospodarczej,
  4. monitoring kontrahentów w Biurze Informacji Gospodarczej,
  5. dopisanie dłużnika do Krajowego Rejestru Długów*

*dotyczy cesji wierzytelności

 



Umowa prewencyjna

Słabnie moralność płatnicza

Dane płynące z programu o przeterminowanych płatnościach wywiadowni gospodarczej D&B Poland wskazują, że w listopadzie 2011 r. pod względem opóźnień w płatnościach najgorzej było w szeroko pojętej branży budowlanej, a także spożywczej, kosmetycznej oraz RTV i AGD. O nieznacznej poprawie możemy mówić w branży metalurgicznej. W ciągu roku wartość rachunków nieuregulowanych na czas przez firmy wzrosła aż o jedną trzecią i niebawem przekroczy miliard złotych. Skutkować to będzie zwiększoną liczbą bankructw w roku 2012.
Wzrost sumy niezapłaconych faktur
Pod koniec listopada 2011 r. sześć ważnych dla gospodarki branż: budowlana, spożywcza, spedycyjna, kosmetyczna, metalowa i RTV / AGD zalegało łącznie na 822 mln zł. Takie dane płyną z raportu o przeterminowanych płatnościach wywiadowni gospodarczej D&B Poland na podstawie programu DunTrade. Oznacza to, że w stosunku do 2010 r. suma niezapłaconych faktur zwiększyła się o 34 proc., a w porównaniu z kryzysowym dla firm rokiem 2009 – aż o 48 proc. Na tak wielki wzrost bez wątpienia miała wpływ pogarszająca się sytuacja w branży budowlanej.

Skutki pogarszającej się koniunktury
Polska branża budowlana od lat pogrążona jest w kryzysie. Wydaje się, że sytuacji nie poprawiły liczne inwestycje budowlane związane z organizacją Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie. Pogarszająca się koniunktura i znacznie mniejsza niż oczekiwano liczba zleceń ze strony sektora publicznego zmusza firmy budowlane do konkurowania ceną w postępowaniach przetargowych. Taka polityka znajduje swoje odbicie w rosnącej liczbie upadłości w sektorze budowlanym, jak również w rosnącej liczbie firm nie płacących swoich zobowiązań finansowych kontrahentom. W samym tylko listopadzie na przestrzeni ostatnich trzech lat ogólna kwota z tytułu niezapłaconych na czas faktur wzrosła o 126 mln zł i blisko 2,5 tys. dłużników. Przyczyn, rosnących z miesiąca na miesiąc, kwot, jak również liczby zgłoszonych dłużników do programu, należy upatrywać w trwającej i narastającej wojnie cenowej pomiędzy przedsiębiorcami. Poza tym wydaje się, że przedsiębiorcy w ten sposób finansują swoją bieżącą działalność. Traktując opóźnione płatności jako darmowy sposób na kredytowanie działalności. Siłą rzeczy wiele z nich ma problemy z rentownością. W kłopotach znalazła się również branża spożywcza, uchodząca dotychczas za najbardziej stabilną, bo oferująca produkty pierwszej potrzeby. W ubiegłym roku jej wartość wzrosła o 9 mld zł, do 250 mld zł, do czego w dużym stopniu przyczynił się wzrost cen. Mimo to, tylko w ciągu roku wartość niezapłaconych przez tę branżę faktur urosła o 50 mln i przekracza już 230 mln zł Jednocześnie rośnie średnie zadłużenie firm spożywczych. W 2009 r. wynosiło przeciętnie 61 tys. zł, obecnie zbliża się do 90 tys.

Grozi na kolejny rekord
Kiepskie wieści płyną również z sektora sprzedaży i produkcji sprzętu RTV/AGD. Dawniej świecił on przykładem i szybko spłacał długi. I to nawet w kryzysie. Na koniec listopada 2009 r. zatory płatnicze w tej branży były o 10 mln zł niższe niż na koniec 2008 r., co na tle innych gałęzi biznesu było ewenementem. Tymczasem w ubiegłym roku zatory urosły o niemal 30 mln zł. Niestety ten rok może przynieść kolejne niechlubne rekordy. Spodziewać się można, że już w drugim kwartale łączna wartość niezapłaconych faktur przekroczy okrągły miliard złotych. Ma to związek ze spowolnieniem gospodarczym, które w końcu zaczęło dawać się we znaki polskim przedsiębiorcom. Prawdą jest jednak, że wiele firm nie płaci faktur świadomie. W ten sposób kredytują swoją działalność. Dostają po prostu darmową, nieoprocentowaną, pożyczkę od swoich kontrahentów. Na koniec października ubiegłego roku polskie firmy miały rekordowe 183 mld zł oszczędności. Wiele z nich zgromadziło tak sute zapasy kosztem swoich mniejszych i słabszych kontrahentów.

Brak powodów do optymizmu
Ten rok będzie kolejnym, w którym zatory płatnicze będą się zwiększać. Prognozy nie napawają optymizmem, bowiem spodziewać się można, że utrzyma się wysokie tempo wzrostu tego zjawiska. Wpływ na to będzie miało pogorszenie sytuacji makroekonomicznej w kraju. Według wszelkich prognoz PKB kraju zmaleje z 4,2 proc. w 2011 r. do 2,8 w tym roku. Spadnie też popyt krajowy z 3,8 do 1,9 proc. roku. Na to wszystko nakładają się problemy w eurolandzie, wahania kursu złotego i wysoka inflacja. To wszystko odbijać się będzie na rentowności przedsiębiorstw i na ich moralności płatniczej.

Barometr kondycji polskiej gospodarki
Firmy mają środki finansowe na kontach, a przestały regulować zobowiązania, próbując zwiększyć marżę zysku lub w inny sposób wykorzystać pieniądze. A zatory płatnicze są początkiem bankructw. W 2011 r. sądy ogłosiły upadłość 723 polskich firm, czyli o 10,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Wiele wskazuje na to, że zmierzamy w kierunku sytuacji z 2002 r., kiedy zbankrutowało 1,8 tys. firm. Najgorsze prognozy dotyczą branży budowlanej. Kończą się inwestycje związane z EURO 2012 i dofinansowanie na projekty infrastrukturalne z UE. Dodatkowo rosnące zadłużenie samorządów nie pozwoli na kolejne duże inwestycje. Liczba stymulatorów wzrostu będzie mniejsza, co przekłada się na problemy z płynnością. Przyczyną rosnących zaległości będzie też wojna cenowa, która zachęca do kredytowania działalności z faktur. Nie wiele lepiej jest w branży transportowej. W listopadzie 2011 r. 2,3 tys. firm z tego sektora zalegało z płatnością na kwotę ponad 40,5 mln zł. W porównaniu z 2009 r. stanowi to wzrost o 26 mln zł i o ponad 1200 firm. Branża transportowa, podobnie jak budowlana, stanowi barometr kondycji polskiej gospodarki Nie od dziś wiadomo, że kłopoty w transporcie i spedycji mają przełożenie na pozostałe sektory gospodarki.

Autor jest analitykiem ekonomicznym, ekspertem D&B Poland. Współpracuje również z HBI Polska, wiodącym dostawcą baz danych.

źródła:

Data: 2012-01-27 | Liczba wyświetleń: 3862



Wszystkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
Copyright © by firma windykacyjna WINDYKACJA Sp. z o.o. | Design & Engine by Eclipse Design